Moje wybory: kwiecień

Moje wybory: kwiecień
‘Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata’ - z serii: przysłowia, które faktycznie się sprawdzają. Kwiecień zaskoczył nas ultra wysoką temperaturą aby zaraz następnego dnia oprószyć śniegiem. Pogoda jednak nieustannie zbliża się w stronę gorącego lata, dlatego nie możemy zapominać o filtrach przeciwsłonecznych. W szczególności, kiedy używamy kosmetyków z wysoką zawartością witaminy C (bowiem bez ochrony możemy nabawić się przebarwień). Idealnym rozwiązaniem na nadchodzące ciepłe dni są kremy BB.

Moje wybory: marzec

Moje wybory: marzec
Mam wrażenie, że powiedzenie 'w marcu jak w garncu' nie odnosi się tylko do pogody. Jest to bowiem miesiąc pełen skrajnych nastroi. Z euforii pierwszych promieni lata wpadamy niespodziewanie w jeszcze zimową melancholię. Marzec sprzyja kontemplacji, rozmyślaniom o nadchodzącym sezonie i wspominaniu sezonu minionego. W marcu rodzą się koncepcje nowych trendów 'na wiosnę'.