Moje wybory: sierpień

Moje wybory: sierpień
Pewnego sierpniowego dnia bałam się wyjść po kawę do sklepu, bo alarmowy sms ogłosił burze w całej Polsce, błyskawice i huragany. Burzy nie było, a przynajmniej nie była ona tak straszna, jak wizualizowałam. Do tej pory nie zaopatrzyłam się w kalosze, a parasoli nie znoszę. W deszczowy czas uwielbiam zaszyć się w domu i z książką w ręce nasłuchiwać stukania kropli o parapet. W tym miesiącu trafiłam na naprawdę świetną pozycję czytelniczą.

Moje wybory: grudzień

Moje wybory: grudzień
Zima to czas, kiedy wszystko w przyrodzie zasypia, aby wraz z nadejściem wiosny obudzić się w pełni sił. Podobnie jest np. z naszą skórą, dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio o nią zadbać. Niech nie zwiodą naszych zmysłów te ciemne miesiące, pobudźmy je aromatem świątecznych potraw i zapachem ulubionych perfum. Czas spędzony w gronie najbliższych niech będzie czasem wzajemnych inspiracji i opowieści o niedawno przeczytanych książkach i obejrzanych filmach.