Moje wybory: luty

Moje wybory: luty
W nocy w Warszawie termometr ma pokazać -15°C. Nieosiągalnym wydaje się spacer po parku bez uprzedniego założenia na siebie podkoszulki, koszulki, koszulki z długim rękawem, swetra, kurtki puchowej. Dodatkowo koniecznym jest opatulenie szyi (wraz z nosem) wełnianym szalem. Nosiciele okularów korekcyjnych w takie dni jak ten widzą świat bardziej zamazanym niż zdaję się on być bez szkieł (szkła parują pod wpływem wydychanego, gorącego powietrza). Cały obrządek opatulania trwa dłużej niż standardowy spacer do sklepu.

Moje wybory: grudzień

Moje wybory: grudzień
Zima to czas, kiedy wszystko w przyrodzie zasypia, aby wraz z nadejściem wiosny obudzić się w pełni sił. Podobnie jest np. z naszą skórą, dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio o nią zadbać. Niech nie zwiodą naszych zmysłów te ciemne miesiące, pobudźmy je aromatem świątecznych potraw i zapachem ulubionych perfum. Czas spędzony w gronie najbliższych niech będzie czasem wzajemnych inspiracji i opowieści o niedawno przeczytanych książkach i obejrzanych filmach.