Moje wybory: luty, marzec 2019

Moje wybory: luty, marzec 2019

Odnoszę wrażenie, że ktoś po kryjomu przesuwa wskazówki zegara. Wyobrażam sobie białego królika w kapeluszu, który wieczorem, kiedy zasypiam, przyspiesza czas. Królik ten lubi także z początku miesiąca zrobić jego koniec. Zastanawiam się, czy przyspieszanie czasu jest jego pracą, czy może z natury bywa królikiem złośliwym. Raz prawie przyłapałam go na stosowaniu mojej nawilżającej ampułki z propolisem.

Moje wybory: luty

Moje wybory: luty
W nocy w Warszawie termometr ma pokazać -15°C. Nieosiągalnym wydaje się spacer po parku bez uprzedniego założenia na siebie podkoszulki, koszulki, koszulki z długim rękawem, swetra, kurtki puchowej. Dodatkowo koniecznym jest opatulenie szyi (wraz z nosem) wełnianym szalem. Nosiciele okularów korekcyjnych w takie dni jak ten widzą świat bardziej zamazanym niż zdaję się on być bez szkieł (szkła parują pod wpływem wydychanego, gorącego powietrza). Cały obrządek opatulania trwa dłużej niż standardowy spacer do sklepu.