Kolagen

Kolagen

Tego dnia budzik nie zadzwonił. Choć dało się ulec wrażeniu, że śpi twardo jak kamień, jej sen przypominał raczej kłębek króliczych włosów wyczesanych nerwowo Tangle Teezer’em. A we śnie działo się wszystko to, czego nie mogła doświadczyć na jawie. Spadała w dół, lecz owe spadanie było jak najpiękniejszy lot. Unosiły ją niewidzialne skrzydła, wiatr delikatnie muskał rumiany policzek.