Moje wybory: luty, marzec 2019

Odnoszę wrażenie, że ktoś po kryjomu przesuwa wskazówki zegara. Wyobrażam sobie białego królika w kapeluszu, który wieczorem, kiedy zasypiam, przyspiesza czas. Królik ten lubi także z początku miesiąca zrobić jego koniec. Zastanawiam się, czy przyspieszanie czasu jest jego pracą, czy może z natury bywa królikiem złośliwym. Raz prawie przyłapałam go na stosowaniu mojej nawilżającej ampułki z propolisem. Widocznie on czas przyspiesza, ale również odczuwa skutki jego upływu. W garderobie, jak i na toaletce zaprowadziłam wiosenne porządki. ‘Chce mi się’ teraz kolorów. Gazetowe raporty donoszą: w tym sezonie najmodniejszym jest styl safari. A to przecież oznacza kolory beżowe, piaskowe, oliwkowe, trochę wypłowiałe. Znalazłam kolorowy kompromis wśród paletek cieni. Wiosenny rachunek sumienia i portfela pozwolił mi odkryć fakt, że najwięcej pieniędzy wydaję na kosmetyki. No cóż... Jestem urodomaniaczką – przyznałam się w duchu przed sobą i postanowiłam wyrównać wydatki kupując parę przepięknych, złotych kolczyków. Ze złotem, lecz w innym wydaniu ma też wiele wspólnego książka, w której ostatnio się zaczytywałam. Rytuał wieczornej lektury spróbuję podtrzymać, choć przyznaję, że wzrastająca temperatura sprzyja nieco bardziej spacerom niż kocykowi i herbacie z cynamonem.

Kosmetyk: pielęgnacja. Marka Miesiąca - PureHeals

Propolis (pro-przed; polis-miasto) to jedna z najbardziej nasyconych właściwościami prozdrowotnymi substancja. Produkują ją pszczoły pracownice podczas uszczelniania ścian ula. Propolis, czyli kit pszczeli jest bakteriobójczy, zwalcza wirusy i grzyby, które potencjalnie mogłyby przeniknąć do wnętrza pszczelego domu. Jego właściwości znane były już w starożytności, kiedy to stosowano go głównie do leczenia owrzodzeń i ran. Dobrze jest włączać go do swojej diety, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Kosmetyki z propolisem są szczególnie polecane dla cer trądzikowych, które potrzebują specyfików antybakteryjnych i gojących. Złoty pyłek łagodzi stany zapalne, działa na skórę regenerująco, ale też w znacznym stopniu przyczynia się do syntezy nowych włókien kolagenowych.

Koreańska marka PureHeals stała się moim odkryciem ostatnich miesięcy. Bogactwo naturalnych składników zamyka się tu w liniach kosmetyków przynoszących korzyści różnym rodzajom cer. Dzięki pielęgnacji wieloetapowej możliwe jest osiągnięcie efektu świetlistej, świetnie nawilżonej skóry. Seria z propolisem skradła moje serce. Pomimo, że nie mam problemów z niedoskonałościami kosmetyki z pszczelim złotem wykazały właściwości silnie nawilżające i kojące moją cienką, wrażliwą skórę.

Po oczyszczeniu twarzy stosuję tonik, który wklepuję dłońmi w policzki i czoło (nie używam wacików!). Następnie aplikuję jedną kroplę ampułki, a na samym końcu krem o bogatej żelowej konsystencji. W ciągu dnia uwielbiam także spryskiwać twarz mgiełką odświeżająco-nawilżającą.

Fotografia przedstawia kosmetyki rozłożone na zielonym i białym obrusie. Widzimy również plecione miski.Obraz przedstawia dwa zdjęcia kosmetyków w żółtych buteleczkach na żółtym tle.

Kosmetyk: kolorówka

Lubię palety cieni, których kolory są świetnie skomponowane. Pozwala mi to na stworzenie różnorodnych look'ów w obrębie jednego kosmetyku. Lubię popołudniu zaeksperymentować z kolorem, a na wieczór zaszaleć ze smokey eye. Taka właśnie jest paleta Revolution Makeup, która powstała we współpracy z youtuberką i instagramerką Soph does Nails. Nazwa palety (Extra Spice) wskazuje na jej ‘ogniste’ odcienie. To fakt – w środku oprócz stonowanych brązów i zieleni znajdziemy również rudości i intensywną czerwień. Obok matowych, mocno napigmentowanych propozycji kuszą cienie o metalicznym i foliowym wykończeniu. Odcień ‘everyday’ idealnie sprawdzi się również jako rozświetlacz.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia kosmetyku leżącego na jasno-różowym obrusie.Obraz przedstawia dwa zdjęcia palety kolorowych cieni do powiek.

Lektura

Wraz z główną bohaterką przenosimy się do Japonii, by tam zgłębiać sztukę kintsugi, czyli sztukę naprawy stłuczonej ceramiki za pomocą złota. Każde zbite naczynie ma swoją historię. Narracja zbudowana pierwszoosobowo pozwala nam na utożsamienie się z bohaterką, której imienia nie poznajemy. Oswajamy kraj kwitnącej wiśni zwiedzając go na rowerze. Naszym przyjacielem staje się kot, który na śniadanie jada ryby i warzywa. Cały czas odganiamy ‘krwiożercze rekiny’, które symbolizują demony przeszłości. Powieść Joanny Bator pod tytułem 'Purezento' napisana w duchu zen wprowadza w stan czytelniczej medytacji. Warto przeczytać.

Fotografia przedstawia książkę w czarnej okładce na białym tle. Obok książki leży złote naczynie.

Akcesoria: kolczyki

Od dłuższego czasu poszukiwałam biżuterii z motywem antycznej monety. Z pomocą przyszedł TK Maxx. W jednym ze sklepów sieci off-price pojawiło się stoisko z biżuterią. Markowe zegarki, bransoletki, naszyjniki błyszczały do mnie zza szklanej lady. W oko wpadły mi duże, złote kolczyki z łączonych ze sobą monet różnych rozmiarów. Kolczyki wykonane są z pozłacanego metalu, a niebieski akcent stanowi (podobno) odłamek szafiru. Oryginalność kamienia poddaję pod wątpliwość, pozostawiam natomiast uczucie satysfakcji z upolowania potencjalnie drogiej rzeczy po okazyjnej cenie 79,99. Biżuteria pochodzi z londyńskiej marki MeMe London.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia złotych kolczyków leżących na białym stole lub złotej kratce.


Shop My Choices