Wystawa: Moda Polska

Zdjęcie przedstawia ciemne pomieszczenie oświetlone światłem białyego neonu w kształcie napisu.

Dwa niewielkie piętra wypełnione wielką modą. Wystawa ‘Moda Polska’ w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi to historia pierwszego w Polsce domu mody, który swoją pomysłowością i stylem zasłynął na światowym rynku. Firma przechodziła wiele etapów, które zależne były od panującego wówczas ustroju. Kiedy brakowało materiałów stroje szyto np. z zasłon, koców, albo wstążek. W czasach modowej ekspansji królowały materiały naturalne takie jak barwiony jedwab czy len. Jedno jest pewne – marce przyświecał cel odmiany wizerunku polskiej kobiety, który po wojnie był niezwykle skromny. W Modzie Polskiej nie brakowało kreatywnych umysłów i rąk chętnych do pracy. Moda była życiową pasją dla Jadwigi Grabowskiej (pierwszej dyrektor kreatywnej), Jerzego Antkowiaka (głównego projektanta), oraz wielu innych osób współtworzących markę. Zbiory, które znajdziemy na wystawie pochodzą głównie z kolekcji Jerzego Antkowiaka. To on w 1998 roku (kiedy Moda Polska przestała istnieć) odkupił od syndyka zawartość magazynów i przez kolejne 20 lat przechowywał je w piwnicy swojego domu. Zachowane stroje są w świetnym stanie, wyglądają jakby wyszły spod igły wczoraj. Przy okazji świętowania urodzin Jerzego zobaczył je Tomasz Ossoliński, było wiadome: będzie wystawa.

Zdjęcie przedstawia fragment budynku z cegły i niebieskie niebo.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Na jednym z nich widzimy pomieszczenie, a na drugim plakat reklamowy.

Piętro III

Zwiedzanie wystawy zaczynam od najwyższego piętra. Przekraczając próg znajduję się nagle w ciemnej przestrzeni oświetlonej jedynie subtelnymi neonami. Ściany całej ekspozycji są czarne, klimat mroczny, co potęguje wrażenie cofnięcia się w czasie. Górne piętro poświęcone jest w całości historii Mody Polskiej. Idąc po kształcie litery ‘U’ czytam o początkach marki, jej rozwoju, kluczowych momentach, o osobach z nią związanych, o wpływach, o poszczególnych pokazach i projektach. Stroje, szkice, dokumenty zamknięte w szklanych gablotach opowiadają historię czasów, kiedy Moda Polska wypuszczała 6 kolekcji rocznie, a każda z nich składała się nawet z 500 modeli. Sklepy marki mieściły się w najlepszych lokalizacjach. Wszyscy marzyli, aby posiadać choć jedną rzecz sygnowaną znakiem słynnej jaskółki. Czytam również o ciężkich czasach, kiedy po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku Moda Polska po raz pierwszy nie wysłała swoich projektantów do Paryża. Brakowało materiałów i kamizelki szyło się ze starych spodni.

W ściany ekspozycji wbudowane zostały małe ekraniki, na których przewijają się filmy z pokazów. Jakość z kasety VHS i czerń ścian wprawiają mnie w sentymentalny nastrój. Modelki na wybiegach poruszają się w zupełnie inny sposób niż współczesne dziewczyny w tym zawodzie. Mam wrażenie, że są bardziej swobodne, zachowują swój indywidualny charakter. Ta część wystawy kończy się wielkim gadającym lustrem w złotej ramie. Lustro należało do Jadwigi Grabowskiej i towarzyszyło jej przy przymiarkach przez wszystkie lata modowej kariery.

Zdjęcie przedstawia dwa ekrany, na których wyświetlany jest czarno-biały film.Obraz przedstawia dwa zdjęcia starych gazet. Na zdjęciu z lewej strony gazeta umieszczona została w drewnianej skrzynce.Obraz przedstawia dwa zdjęcia kolorowej tkaniny zamkniętej w szklanej gablocie.Zdjęcie przedstawia kolorowe materiały ułożone na stole, zamknięte w szklanej gablocie.Obraz przedstawia cztery niewyraźne zdjęcia postaci na ciemnym tle.Obraz przedstawia zdjęcie kobiety w berecie i różowym swetrze, która robi sobie zdjęcie w lustrze. Pod zdjęciem znajduje się opis.

Jaskółka

Jeden z najwspanialszych polskich znaków graficznych, jakie kiedykolwiek zaprojektowano. Kojarzy się z lecącym ptakiem, ale też męskim frakiem. Podobno amarantowy akcent w postaci łebka ptaszyska nawiązywać miał do pomadki i lakieru do paznokci. Sprawcą genialnej graficznej formy jest Jerzy Treutler. W 1958 roku zgłosiła się do niego współpracująca z Modą Polską Xymena Zaniewska z prośbą opracowania znaku. Brief był krótki: ‘lansujemy aktualną modę europejską’. Logo wykorzystywane było do sygnowania odzieży, pojawiło się na sweterkach sprzedawczyń, w biżuterii, na pierwszym serwisie kawowym projektu Antkowiaka. Jaskółka świeciła swym blaskiem również jako neon na szczycie domów handlowych w centrum Warszawy.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Na górze przedmioty zamknięte w szklanej gablocie, na dole zbliżenie na czerwoną wizytówkę.

Piętro II

Dolne piętro ekspozycji zbudowane jest na przestrzeni otwartej. Na równie czarnych ścianach wiszą modowe szkice Jerzego Antkowiaka, fotografie gotowych kreacji, okładki historycznych magazynów. Prace ułożone są w sposób chronologiczny, a nad każdym ze zbiorów umieszczona została tabliczka z datą powstania. Zaczynam z lewej strony, od lat 60-tych, okrążając pomieszczenie i kończąc na roku 1998. Niesamowicie jest zobaczyć przekrój tylu lat projektowania mody. Wraz ze zmieniającymi się trendami, dojrzewał także styl projektanta. Pierwsze szkice są niezwykle oszczędne w formie, przypominają proste znaki graficzne. Im dalej w czasie, tym prace nabierają rozmachu, kolorów, dynamiki. Pod koniec XX wieku stają się profesjonalnym rysunkiem modowym. To idealny moment na kontemplację wrażliwej kreski. Zachwycam się szkicami i niemal każdemu robię zdjęcie.

Zdjęcie przedstawia pomieszczenie z czarnymi ścianami, na których wiszą małe fotografie oprawione w ramki.Obraz przedstawia dwa zdjęcia rysunków oprawionych w ramy.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Na jednym widzimy ciemne pomieszczenie z wiszącymi ramkami na ścianach, na drugim czarne manekiny ubrane w szare materiały.

Black & Red

Na środku sali drugiego piętra umieszczone są dwa podesty w kształcie jaskółczego logo. Jeden z nich zdominowany jest przez czarne, wieczorowe kreacje. Drugi zaś oblężony przez dumne manekinki ubrane raz w czerwień, raz w czerń. Antkowiak ma słabość do czerni do dziś. Jesienią 1968 roku prasa tak pisała o jednym z pokazów: ‘To był piękny, wspaniały, elegancki... pogrzeb’. Na wystawie nie czuję się jak na pogrzebie, lecz jak w najlepszym salonie Zary. Suknie, spódnice, bluzki, żakiety mają tak współczesną formę, że bez problemu widziałabym je w niejednej z modnych sieciówek. Jedyne, co odróżnia ‘stare modele’ od nowych jest jakość wykonania. Te uszyte ponad 30 lat temu zachowały swą formę do dziś i nadal wyglądają świetnie, czego nie można powiedzieć o bluzce z H&M po pierwszym praniu.

Zdjęcie przedstawia ciemną przestrzeń muzeum.Obraz przedstawia dwa zdjęcia manekinów ubranych w czarne koronkowe sukienki.Obraz przedstawia dwa zdjęcia manekinów w różnych pozycjach. Manekiny mają na sobie ciemne ubrania.Zdjęcie przedstawia plecy dwóch siedzących manekinów ubranych w ciemne ubrania.Zdjęcie przedstawia czarnego manekina ubranego w czerwoną sukienkę stojącego na podeście.Obraz przedstawia dwa zdjęcia manekinów ubranych na czarno-czerwono. Oboje mają na głowach kapelusze z dużym rondem.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Po lewej widzimy fragment manekina ubranego w czerwoną sukienkę, po prawej jego głowę udekorowaną fikuśnym kapeluszem.Zdjęcie przedstawia czarnego manekina sfotografowanego od dołu. Manekin ma na sobie biało-czarny strój i dziwne nakrycie głowy.Zdjęcie przedstawia czarnego manekina sfotografowanego od dołu. Manekin ma na sobie czarny strój i jego prawa ręka jest uniesiona.

Oprócz dwóch głównych podestów z kreacjami, dookoła sali spotykam grupy manekinek ubranych w różnego rodzaju zestawy. Niektóre z nich pochodzą z kolekcji letnich i prezentują piękno lnianego beżu. Inne zaś są kreacjami balowymi z obficie bufiastymi bufkami. Wszystko jest doskonale przemyślane, a ja faktycznie czuję się jak w wehikule czasu. Przechodzę wzrokiem od lnianej sukienki do kompletu w kolorową pepitkę. Chętnie założyłabym szary płaszcz w kratę i złotą broszkę w kształcie dłoni. Mijam młodą dziewczynę, która szkicuje jeden z kompletów. Mogłaby być to wystawa stała. Odnalazłam tu ogrom inspiracji. Wiele osób chętnie by z tego skorzystało. Orientuję się, że spędziłam tu ponad 3 godziny, co oznacza, że ta wystawa jest po prostu bardzo dobra.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia czarnych manekinów ubranych w beżowe kreacje.Obraz przedstawia trzy zdjęcia czarnego manekina ubranego w beżowy kombinezon.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Na jednym widzimy manekina ubranego w niebieski płaszcz, na drugim zbliżenie na złotą broszkę przypiętą do płaszcza.Zdjęcie przedstawia dwa czarne manekiny stojące obok siebie, manekiny ubrane są w kolorowe stroje.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Widzimy fragmenty manekinów ubranych w kolorowe stroje z czerwonymi chustami na głowach.Zdjęcie przedstawia cztery manekiny ubrane w czerwony, niebieski, żółty i zielony kostium.Obraz przedstawia dwa zdjęcia, które są fragmentami zielonego i żółtego kostiumu.Zdjęcie przedstawia fragmenty manekinów ubrane w jasne, lniane stroje.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Po lewej widzimy grupę manekinów ubranych w beżowe, lniane stroje, po prawej zbliżenie na detale.Zdjęcie przedstawia grupę czarnych manekinów ubranych na szaro.


Wystawy można doświadczyć we wtorek i środę od 09:00-17:00, od czwartku do soboty w godz. 12:00-19:00, oraz w niedzielę od 09:00-17:00. W poniedziałki muzeum jest nieczynne.

  • Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, ul. Piotrkowska 282
  • bilet normalny w cenie 10zł, bilet ulgowy w cenie 6 zł
  • więcej informacji tutaj

Zdjęcie przedstawia ciemne pomieszczenie, które oświetla jedynie biały neon z napisem.