Historia pewnej projektantki, czyli perełka z lumpeksu.

Zdjęcie przedstawia portret kobiety w turbanie. Kobieta ma zarzucony żakiet na bok ciała i czerwone usta.

Dawno, dawno temu, w jednym z modowych wpisów starałam się udowodnić, jakie cuda znaleźć można w sklepach z odzieżą używaną. Chociaż od czasów, kiedy 'perełkę od dizajnera' można było kupić za złotówkę wiele się zmieniło. Wraz z dostępem do informacji rośnie świadomość konsumentów i... sprzedawców. Dziś już praktycznie każda z nas wie kim był Christian Dior, wie, że o dodatkach sygnowanych tą marką marzą kobiety na całym świecie. Pamiętam, jak kiedyś udało mi się 'upolować' klasyczną, skórzaną torbę Furla, ponieważ żadna z pań w sklepie nie wiedziała, co to za marka. Dziś jest inaczej. Dziś już nie liczę na takie skarby. Dziś liczę się z tym, że skarb zgarnie przede mną ktoś inny. Liczę się również z tym, że rzeczy w sklepach z tanią odzieżą wcale nie są tak tanie, jak parę lat temu. Te w dobrym stanie i z dobrą metką wiszą na wieszakach wycenione indywidualnie. Może się okazać, że ich cena równa się z ceną nowego ubrania w sieciówce. Cóż... Istnieje jednak nadal jeden powód, dla którego warto zajrzeć do lumpeksu od czasu do czasu - okazów muzealnych w sieciówkach nie kupimy, a tutaj i owszem, może się taki trafić.

Fall 1991/1992 London

Na biały, purystyczny wybieg wychodzą modelki w seledynowych kostiumach. Są soczystą zielenią od stóp do głów. Noszą zielone żakiety, skrojone na miarę początku lat 90-tych (wąska talia, szerokie ramiona), krótkie spódniczki cięte z koła i zielone (nieco infantylne) rajstopy. Dumne żabie nosicielki nie wychodzą na wybieg pojedynczo, lecz wkraczają nań trójkami zataczając koła. Zaraz po nich pojawia się kolejna, tym razem śliwkowa trójca. Ciemny fiolet, oberżyna oblewa kolejne damy. Kolor został dobrany do karnacji modelek, które wydają się być pochodzenia latynoskiego. Rozszerzane fioletowe spodnie, golf, znów żakiet. Wszystko idealnie skrojone, materiał ‘leje się’ w doskonały sposób podkreślając delikatność ruchu. Kolejna wkracza czerwień. Cynober rozpala nasze zmysły zachowując równowagę po zimnych tonach. Ostatnia – królowa czerń. Wirują czarne sylwetki z lekkością rajskich ptaków. Kiedy już widz oswaja się z total look’ami i zaczyna rozumieć pattern pokazu następuje zmiana. Na wybiegu pojawią się stroje, które w sposób płaszczyznowy łączą uprzednio zobaczone barwy. Czarne kozaki, seledynowe rajstopy, czarna sukienka, czerwony golf, czerwona kieszeń na czarnym żakiecie. Do tego skórzane kaszkiety. Czy zaraz na scenie pojawi się MC Hammer?

Zobacz pokaz

Obraz przedstawia zdjęcie kobiety z turbanem na głowie. Twarz kobiety oświetlona jest zielonym światłem. Z prawej strony znajduje się kadr na fragment ubrania.

Arabella Pollen

Początek lat 90-tych był czasem kryzysu brytyjskiego przemysłu modowego. Ceny domów mody zaczęły spadać, głównie w wyniku wysokiego oprocentowania i zawyżonego kursu walut. Sytuacja w kraju musiała się ustatkować. Wielu projektantów (John Galliano, Vivienne Westwood, Katharine Hamnett...) postanowiło zaprezentować swoje kolekcje za granicą. Dbali o swój biznes i nie mogli pozwolić sobie na przestój. Problemu nie stanowił brak młodych talentów, lecz pieniądze.

Arabella Pollen, dziś – pisarka, kiedyś – wschodząca gwiazda brytyjskiej mody. Dorastała w latach 70-tych na Manhattanie. Klimat tamtych lat sprzyjał obserwacji mody i formowaniu się nowych trendów. Kolorowy street-wear inspirował, a w powietrzu wisiała perspektywa zmian, praw człowieka, ruchu ‘Czarne jest piękne’. Arabella wyjechała do College’u w Londynie i jak sama wspomina, w tamtych czasach wizja pracy w modzie, w ogóle nie przychodziła jej do głowy. Znalazła się w niej dzięki uprzejmości innych. Znajoma znajomej powiadomiła znajomą pracującą w Vogue o sukience, którą uszyła Arabella. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Sponsorzy zainwestowali w jej talent. W wieku 20-stu lat założyła markę odzieżową sygnowaną jej imieniem. Arabella Pollen zasłynęła ze świetnie skrojonych garniturów. Prezentowała klasyczne, dowcipne, ale przede wszystkim seksowne ubrania dla silnej kobiety. ‘The Independent’ pisał o niej: ‘Projektantka wyraźnych, kolorowych ubrań dla młodego pokolenia.’

Fotografia przedstawia portret kobiety w kraciastym turbanie. Kobieta lewą ręką dotyka twarzy.

Nastał szalony czas pracowania po nocach. ‘Spalić stare, kupić nowe’ to odwieczny paradygmat przemysłu modowego, który był dla Arabelli anomalią i paradoksem. Sukces wymaga innowacji, umiejętności biznesowych i szczęścia. Firma szybko się rozrastała. Wśród stałych klientek znalazła się między innymi Księżna Diana, Margaux Hemingway, Marianne Faithfull. Chiny, USA, Kanada, Niemcy, wszystko kręciło się niczym na karuzeli w wesołym miasteczku. Jednak dla Belli ta przejażdżka okazała się zbyt szybka. ‘Powtarzałam sobie: tego właśnie chciałaś, a tak naprawdę byłam już zmęczona pracą (...), karmieniem piersią i ściganiem się do domu w celu rozgotowania makaronu dla wymagającego Włocha’ (Arabella wyszła za Giacomo - handlarza dziełami sztuki). Była to dla niej desperacka walka o pozostanie przy zdrowych zmysłach. Niedługo później firmę przejęła korporacja, której strategia “one size fits all” (ang. jeden rozmiar pasuje do wszystkiego) osłabiła intuicyjne działania marki. Ostatecznie dobrze prosperujący dom mody zamknął swoje drzwi w 1994 roku. Bella kontynuowała modowy konsulting, a rok później została pisarką. Jej trzecia książka ‘Polowanie na jednorożce’ stała się światowym bestsellerem w 2004 roku.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Z lewej strony widzimy portret kobiety zasłaniającej swoją twarz lewą ręką, z prawej podwójną postać z uniesionymi rękami.

Stylizacja:

Aksamitny żakiet Arabella Pollen: tania odzież; chusta: tania odzież; bluzka: Stradivarius; spódnica: tania odzież; kolczyki: H&M

Korzystałam z: