Moje wybory: wrzesień 2018

Ten miesiąc był niezwykle kapryśny. Jednego dnia naszła go ochota na potworne ciepło i zsyłał na nas falę tropikalnych upałów. Następnego dnia z kolei narzucał na siebie jesienny płaszcz pochmurnej aury. Wiele stworzeń ucierpiało przez te zmienne nastroje. Nieliczni nauczeni profilaktyki łyknęli garść witaminy C i mają się dobrze. Większość jednak z katarem zaszyła się pod wełnianym kocem. Wielkimi krokami zbliża się czas herbaty z cytryną, miodem i korzennymi przyprawami. Dwa dni temu po raz ostatni tej jesieni (?) pozwoliłam sobie na lody czekoladowe. Od dziś zakładam na głowę kapelusz. Porządny kapelusz made in Poland. Nie pozwolę go zdmuchnąć przez zbliżające się wiatry. Mam sposób na ciężkie wstawanie z łóżka, jak i wczesne kładzenie się do niego. Na tę pierwszą przypadłość proponuję żelowe płatki pod oczy, które budzą do życia swoim chłodem i magicznym składem. Na drugą zaś przyda się dobra książka, która rozluźni, ale też nauczy. Rzeczy kosmetyczne kumuluję do niezbędników. Jedna paletka wystarczy, aby odświeżyć cerę, która niestety w najbliższym czasie stawać się będzie coraz bardziej zmęczona i zmęczona...

Zdjęcie przedstawia paletkę do makijażu twarzy z lusterkiem na różowym tle. W otoczeniu kwiaty.

Kosmetyk: kolorówka

Dwa korektory, dwa bronzery, dwa rozświetlacze – czego więcej potrzeba do uzyskania idealnej cery? Niektórzy krzykną: podkładu! Ale kiedy skóra twarzy jest idealnie nawilżona wystarczy tak naprawdę drobna korekta i jesteśmy gotowe do wyjścia. Należy pamiętać jednak, aby wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy wybierać nieco cięższe podkłady, które zbudują barierę ochronną na skórze i dodatkowo jej nie przesuszą. Wrzesień to taki ‘czas przejściowy’, więc jeszcze teraz można pozwolić sobie na subtelniejsze krycie. Paletka ‘The Complexionista’ marki Benefit posiada wszystkie produkty niezbędne do stworzenia idealnej karnacji. Korektora boi-ing no.1 używam oszczędnie pod oczy (moja skóra pod oczami nie lubi się z ciężkim kryciem). Stosuję go także do zamaskowania drobnych niedoskonałości. Boi-ing no.2 = konturowanie na mokro. Hoola Lite to idealnie chłodny odcień bronzera. Rozświetlacz Dandelion Twinkle jest dla mnie odrobinę za ciemny i za ciepły, dlatego również służy mi za bronzer, do ocieplenia twarzy. Watt’s Up! Na powiekach tworzy pasujący ‘mokry’ look. Wszystko i jeszcze więcej w jednej paletce, to lubię.

PS Niestety paletka była edycją limitowaną. W tym momencie nie jest dostępna w sprzedaży.

Obraz przedstawia trzy zdjęcia kosmetyku na różowym tle w otoczeniu kwiatów.

Kosmetyk: pielęgnacja

Niektóre produkty spożywcze (szczególnie te z dużą zawartością soli) powodują zatrzymanie wody w organizmie. U mnie najczęściej objawia się to obrzękiem wokół oczu, które z trudem mogę otworzyć do ich ‘normalnego’ rozmiaru. W zniesieniu obrzęku pomaga mi moje ostatnie odkrycie – hydrożelowe płatki pod oczy Petitfee. Zawierają one składniki mocno nawilżające, regenerujące i łagodzące delikatną skórę wokół oczu. Żeń-szeń, kawior, ekstrakt z aloesu i 24 karatowe złoto odżywia i uelastycznia. Dodatkowo ich chłód budzi mnie do życia z porannego marazmu. Płatki są bardzo mocno nasączone składnikami aktywnymi, dlatego aplikuję je na nieco dłużej niż 20 minut. Podczas, gdy one wykonują swoją robotę ja mogę swobodnie zająć się swoimi obowiązkami.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia kosmetyku leżącego na złotej folii.Zdjęcie przedstawia okrągłe złote pudełko leżące na złotej folii.

Lektura

Czy wiesz, skąd bierze się popularne podczas stanu uniesienia uczucie ‘motyli w brzuchu’? Ma to ścisły związek z pewnymi komórkami. Okazuje się bowiem, że w naszych jelitach znajduje się ponad 100 milionów neuronów, czyli takich samych komórek, jakie znajdują się w naszym mózgu! Oczywiście nasz brzuch nie jest odpowiedzialny za nasze myślenie, ale jest za to odpowiedzialny za ogrom procesów związanych z funkcjonowaniem naszego organizmu, jak i w większości definiuje nasze samopoczucie. Z książki ‘Jelita wiedzą lepiej’ dowiemy się o składzie naszego mikrobiomu, czyli środowiska jelit. Tak, mamy tam setki ‘żyjątek’, bakterii, tych dobrych, jak i tych złych. Dowiemy się jak dbać o dobre żyjątka, a jak sukcesywnie pozbywać się złych lokatorów. Z badań wynika, że skład mikrobiomu ma olbrzymie znaczenie dla zdrowia (udowodniono, że ludzie szczupli mają o wiele bogatszy mikrobiom niż ludzie otyli). Poza typowo naukowymi faktami w książce przeczytamy historie (eksperymenty) z życia autora. Na samym końcu zaś znajduje się mini książka kucharska z przepisami, które wprowadzą nas na wyższy poziom życia w zgodzie z własnym brzuchem. Polecam przedzimowo.

Zdjęcie przedstawia książkę leżącą na kolorowym tle.

Akcesoria: kapelusz

Szukałam właśnie takiego kształtu nakrycia głowy. Kształtu, który będzie godził płaską główkę kanotiera z zadziornością kapelusza kowbojskiego. Znalazłam go w jednym z sieci sklepów Reserved. Kapelusz występuje w dwóch rozmiarach (S i M) i wykonany jest w 100% z wełny. Nakrycie głowy zawsze dodaje smaczku stylizacjom, jest jak kropka nad i. Może przemienić romantyczną księżniczkę w boho kowbojkę, a do classy casual dorzucić rockowej szczypty. Polecam Wam wypad do sklepów zarezerwowany na mierzenie nakryć głowy. Daje to taką samą (jak nie większą) przyjemność, co mierzenie okularów przeciwsłonecznych. Równocześnie można poznać i znaleźć swój kształt i styl. Cudnie być kobietą!

Zdjęcie przedstawia portret kobiety w czarnym kapeluszu.Obraz przedstawia dwa zdjęcia kobiety w czarnym kapeluszu.


Shop My Choices