Moje wybory: sierpień

Pewnego sierpniowego dnia bałam się wyjść po kawę do sklepu, bo alarmowy sms ogłosił burze w całej Polsce, błyskawice i huragany. Burzy nie było, a przynajmniej nie była ona tak straszna, jak wizualizowałam. Do tej pory nie zaopatrzyłam się w kalosze, a parasoli nie znoszę. W deszczowy czas uwielbiam zaszyć się w domu i z książką w ręce nasłuchiwać stukania kropli o parapet. W tym miesiącu trafiłam na naprawdę świetną pozycję czytelniczą. Dodatkowo do rytuału papierowego szelestu warto dodać kojąco przyjemną maseczkę na twarz. Następnego dnia skóra wygląda jakby odespała sto zaległych godzin. A jak już tak dobrze się wygląda i słońce wreszcie wyszło zza chmur to dla wzmocnienia efektu należy założyć szlachetną torebkę i udać się w miasto. Torebka koniecznie w mocnym, madżentowym kolorze. Na pytanie: ‘co mieści damska torebka’ odpowiadam – wszystko i jeszcze więcej. Znajdą się w niej podstawy takie jak chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżane (czasami też żel antybakteryjny do dłoni), wszelkie kobiece historie (czyt. podpaski i tampony), no i cała gama kosmetyków. Najważniejsza jednak jest szminka/błyszczyk. Bez tego na bezludną wyspę ani rusz*. U make-up’owej maniaczki znajdą się trzy szminki, dwa błyszczyki, tusz do rzęs, korektor, mini perfumy, a nawet lakier do paznokci. Wszystko w imię pewności siebie... *Doda zapytana, co zabrała by ze sobą na bezludną wyspę odpowiedziała – błyszczyk!

Zdjęcie przedstawia kobietę w nienaturalnej pozie, kobieta trzyma w ręku różową torebkę i ma długie włosy.

Akcesoria: torebka

Przepiękne ultra-różowe falbanki zdobią torebkę z kolekcji Michael Kors wiosna/lato 2018 (model Mercer). Taki dodatek ‘robi’ całą stylizację. Genialnie wygląda zestawiona z klasyką białej koszuli i dżinsów. U mnie znalazła swoje miejsce obok sukienki w kwiaty użytej jako szlafrokowa narzutka. Te urocze falbanki przypominają mi płatki kwiatów. Moda to przecież przede wszystkim zabawa. Uświadomiła mnie w tym bohaterka słynnego serialu ‘Seks w Wielkim Mieście’ - Carrie Bradshaw. Carrie nosiła zwariowane (teraz kultowe) modele torebek. Od Dior Saddle Bag po torebkę w kształcie wieży Eiffel’a by Timmy Woods. Łączyła niepokojąco różne style, co o dziwo tworzyło zaskakująco pasujący do niej eklektyzm. Chciałabym być tak pewna siebie w ubiorze jak ona. W tym sezonie zaczynam od torebek. Koniec z nudą i czernią, czas na kolor!

Zdjęcie przedstawia fragment różowej torebki na jasnym tle.Obraz przedstawia dwa zdjęcie postaci trzymającej różową torebkę. Postać ma na sobie czarną sukienkę w kolorowe kwiaty.

Kosmetyk: pielęgnacja

O maseczkach Dr. Jart’a słyszałam już wiele. Świetnie nawilżają, nawadniają (bo to nie to samo!), rewitalizują skórę. W sierpniu mój makijażowy czas był dość intensywny, co poniosło za sobą podrażnienie i zaczerwienienie skóry twarzy. Zdecydowałam się wypróbować kojącą maseczkę kauczukową z serii ‘Shake & Shot’ i to był strzał w dziesiątkę. Maseczka zawiera w sobie witaminę K3 i kojący kompleks botaniczny, co daje natychmiastowe uczucie uspokojenia zdenerwowanych naczynek. Kosmetyk ma nietypową formułę. W opakowaniu, które swoim kształtem przypomina kubek znajdziemy dwie saszetki, instrukcję obsługi i szpatułkę. Przygotowanie jest proste: zawartość dwóch saszetek wlewamy do kubeczka po czym zamykamy kubek (czymś na kształt buzi niemowlaka) i energicznie mieszamy. Ważne, aby całość nałożyć na twarz do dwóch minut po przygotowaniu! Maska bowiem zaczyna szybko zastygać. Po upływie 20stu minut całość ściągamy począwszy od brzegów twarzy. Zaskoczyło mnie z jaką łatwością wykonałam tę czynność i nie musiałam domywać resztek kosmetyku. Po całym zabiegu skóra wydaje się nawilżona lecz matowa, a pory są widocznie zmniejszone. Co najważniejsze efekty utrzymywały się jeszcze przez długi czas. Polecam szczególnie przed wielkim wyjściem.

Zdjęcie przedstawia różne przedmioty rozsypane na jasnym podłożu. Widzimy fioletowy kubek i miętową zatyczkę w kształcie twarzy.

Kosmetyk: kolorówka

Załapałam się na końcówkę wyprzedaży w Sephora. Wyłapałam pomadkę, która swoją formułą przebija większość pomadek z mojej kolekcji (a mam ich sporo). Marc Jacobs Le Marc Liquid Lip Crème (u mnie w odcieniu 456 ‘Shush, Blush’) to coś więcej niż tylko kolor na ustach. To przede wszystkim komfort noszenia, łatwość aplikacji i trwałość. Pigment tego kosmetyku jest tak mocny, że wystarczy jeden ruch aplikatorem aby nasze wargi nabrały soczystego koloru bez smug. Pomadka ma satynowe wykończenie a w jej składzie znajdziemy między innymi kolagen i brazylijskie masło Cupuaçu. Pielęgnacja połączona ze spektakularnym efektem. Jestem fanką.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia przedzielone białą falistą linią. Na zdjęciach widzimy przedmioty ułożone na białym materiale.

Lektura

‘Mamo, masz może coś dobrego do czytania?’ - dwa razy pytać nie trzeba. ‘Dom polski. Meblościanka z pikasami’ to pozycja nie tylko dla fanów dizajnu i wystroju wnętrz. Na 200stu stronach znajdziemy rozmowy między innymi z Beatą Bochińską – autorką książki ‘Zacznij kochać dizajn. Jak kolekcjonować polską sztukę użytkową’, historyczką i krytyczką dizajnu, Danutą Duszniak – projektantką ceramiki, pionierką stylu New Look (jej serwisy kawowe i flakony goszczą do dziś w polskich domach), czy przedstawicielem młodego pokolenia projektantów – Oskarem Ziętą. Każdy wywiad okraszony został ilustracją Joanny Grochockiej, które to wyjątkowo przypadły mi do gustu ze względu na kolażowy charakter. Rozmowy dotyczą nie tylko zmieniającego się przez lata wystroju polskiego mieszkania, ale dotykają słowa ‘dom’ w rozumieniu polskiej rodziny. Czytamy tu o marzeniach Polaków związanych ze światem zachodu zestawionych z prawdą politycznego ustroju, który determinował wygląd domu. Czytamy o wyjątkowych projektach z upadłych już hut szkła. Dowiemy się co nieco o ‘Ład’, czyli Spółdzielni Pracy Architektury Wnętrz, w której powstawały meble unikatowe. Refleksje nad pojęciem domu rozszerzają się na kulturę, obyczaje, modę, język, mentalność Polaków. Warto przeczytać dla przyjemności, ale też świadomości i wiedzy. Bo kiedy IKEA wprowadza do najnowszej kolekcji stolik kawowy na trzech nogach, my wiemy, że projekt pochodzi z lat 60-tych z jednej z naszych fabryk mebli i być może zamiast wspierać szwedzkiego giganta przygarniemy kawałek historii do naszego wnętrza. Warto pytać Mamy o książki. PS Na zdjęciu obok książki znajduje się porcelanowa filiżanka z polskiej fabryki porcelany Wałbrzych.

Obraz przedstawia fotografię książki na żółto-czerwonym podłożu. Obok stoi niewielka filiżanka z czarną kawą.


Shop My Choices