Wystawa: Komunikacja ze wszystkim, co jest

Cyryl Polaczek nie chce nazywać siebie kuratorem. Na wernisażu wystawy pt.: „Komunikacja ze wszystkim, co jest” nie było przemowy. Liczni widzowie zostali pozostawieni sobie, sam na sam z pracami młodych twórców. Opisów prac też nie było. Choć na ulotce wystawy przeczytamy słowo ‘kuratorzy’, Cyryl i Yui Akiyama to raczej organizatorzy, TWÓRCY wystawy. Ich prace również możemy podziwiać na białych ścianach galerii Fundacji Stefana Gierowskiego przy ulicy Kredytowej 9 w Warszawie. Cyryl i Yui dostając od Fundacji propozycję zorganizowania wystawy wpadli na pomysł zaproszenia innych artystów młodego pokolenia do udziału w tym przedsięwzięciu. I o ile pomysł zaprezentowania prac innych (głównie swoich kolegów) okazał się trafny, to czy równie dobrym pomysłem był brak pomysłu, albo inaczej: pomysł rodzący się w trakcie?

Zdjęcie przedstawia mężczyznę spacerującego po galerii sztuki. Mężczyzna ma na sobie czarną czapkę.

Dla kogo?

Jeśli wybieracie się do galerii sztuki z nadzieją znalezienia tam wizualizacji konkretnych idei lub też z nadzieją zmierzenia się z pewnymi problemami, które drapią artystów do tego stopnia, że znajdują oni rozwiązanie na nie w postaci dzieła sztuki (i mam na myśli problemy natury politycznej, światowej, ogólnoludzkiej) – nie idźcie na tę wystawę. Jeśli szukacie w malarstwie piękna, piękna koloru, faktury, zachwytu estetycznego – nie idźcie na tę wystawę. Jeśli natomiast waszym celem jest zmierzenie się z sobą samym naprzeciwko dzieła – ta wystawa jest dla Was. Jeśli jesteście ludźmi rozumnymi (zakładam, że inni tego wpisu nie czytają) zostaniecie przygnieceni własną interpretacją, poczujecie się jak w labiryncie pełnym znaczeń i treści. Wasz umysł i serce szukał będzie konotacji pomiędzy zbudowanym przez Was obrazem rzeczywistości, a obrazem faktycznym - namalowanym.

Zdjęcie przedstawia obraz artysty zawieszony w galerii sztuki.Zdjęcie przedstawia wnętrze galerii sztuki z pracami artystów.Obraz przedstawia dwa zdjęcia. Na pierwszym widzimy małe plastikowe ludziki leżące na pomalowanej farbą powierzchni. Drugie zdjęcie jest zbliżeniem pierwszego.

Co?

Obrazy, obiekty, w pewnym sensie też instalacje. Artyści podczas pracy nad wystawą szukali odniesień (bardziej lub mniej oczywistych) między poszczególnymi pracami - „Chcieliśmy bardziej to ze sobą wymieszać, poszukać podobieństw, różnic, zestawiać kolorystycznie, znaczeniowo, w różny sposób, często intuicyjnie”. Dlatego spotkamy się tu z ‘niestandardową’ ekspozycją obrazów – niektóre z nich wiszą tak blisko siebie, że stykają się bokami, inne natomiast zawieszone są tak nisko, że widz zmuszony jest kucnąć, aby pracę popodziwiać. Układ jest jednak starannie przemyślany, puste przestrzenie wyważone, wszystko zdaje się grać wspólną melodię. Sytuacja w galerii jest w pewnym sensie odzwierciedleniem sytuacji z pracowni, gdzie artyści wspólnie tworzą, nawzajem się inspirując. Każdy z uczestników wystawy miał faktyczny wpływ na wygląd ekspozycji - „Właśnie taka była idea, żeby to wszystko było inkluzywne, żebyśmy nie ‘udawali’ kuratorów” mówi (nie kurator) Cyryl Polaczek.

Zdjęcie przedstawia dwa obrazy zawieszone na białej ścianie galerii sztuki.Zdjęcie przedstawia niewielkich formatów obrazki zawieszone na białej ścianie bardzo blisko podłogi.Obraz przedstawia dwa zdjęcia z obiektem artystycznym w postaci kolorowego popiersia.Zdjęcie przedstawia różne przedmioty ułożone obok siebie na podłodze, wszystko na tle białej ściany.Zdjęcie przedstawia różne ujęcia czapki z daszkiem pomalowanej kolorowymi farbami.

Ciekawym dla mnie doświadczeniem było zaobserwowanie trendów w malarstwie ‘Młodych’. Spotkamy się tutaj bowiem z głównymi tendencjami w malarstwie, które panują od jakiegoś czasu lub które właśnie się rodzą. Jednym z nich jest tzw. ‘malarstwo graficzne’, gdzie obraz (zazwyczaj starannie i czysto wykonany) zatraca faktyczne własności sztuki jaką jest malarstwo – fakturę farby, ślad pędzla, malarski gest. Cykl ‘Konstruktywizm bezrefleksyjny’ Stacha Szumskiego to moim zdaniem doskonały przykład ‘graficznego surrealizmu’. Absolwent Sztuki Mediów intryguje nas aerograficznymi formami ubranymi w akrylowe ramy.

Obraz przedstawia dwa obrazy artysty. Jeden w tonacji różowej, drugi niebieskiej. Całość na białym tle.

Inną zaobserwowaną przeze mnie tendencją jest ‘kontrolowana brzydota’. Od pewnego (dłuższego już) czasu artyści zdają się nie dbać o warsztat. Staranne niegdyś wykonanie obrazu, który docelowo przetrwać miał parę ładnych wieków, zastępowane jest przez ‘niechlujne chlapanie na byle czym’. Pisząc ‘niechlujne’ na myśli mam nie tylko dobór mediów malarskich, ale też kolorów. Powtórzę tutaj słowo sprzed czterech zdań - ‘kontrolowana’. Artyście nie malują tak, bo nie potrafią inaczej, lecz malują tak z wyboru. Szukają (lub znaleźli) odpowiedni dla swoich idei sposób wyrazu. Odwrotną sytuację przedstawiają prace Radosława Szlęzaka. Brzydota objawia się tutaj nie w sposobie wykonania, lecz w treści dzieła sztuki. Radosław zmierza widza z prawdziwym obrazem ludzkiego ciała wykonując serię prac poświeconym ludzkim narządom, takim jak jelita na przykład. Wiele prac prezentowanych na wystawie odnosi się wprost do ludzkiego ciała. Oko maluje Karolina Jabłońska, Oko i Nos Cyryl Polaczek, a olbrzymi paznokieć to sprawka Tomasza Kręcickiego.

Zdjęcie przedstawia obraz i obiekt. Na obrazie widzimy oko, a obiekt ma kształt zwierzęcia.Zdjęcie przedstawia kompozycję geometryczną w kolorach żółtych, czerwonych i różowych.Zdjęcie przedstawia obraz znanego artysty zawieszony na białej ścianie.Zdjęcie przedstawia trzy obrazy różnych formatów zawieszone na białej ścianie.Zdjęcie przedstawia malutkiej wielkości oko ludzkie na czerwonym tle.Zdjęcie przedstawia leżący na podłodze obiekt podobny do ludzkiego jelita, zakończony gałką oczną.

Jak?

Zacznijcie zwiedzać z otwartym umysłem. Pozwólcie obrazom oddziaływać na Was i nie pozostańcie dłużni. Zadawajcie pytania, drążcie temat, szukajcie podobieństw, różnic, połączeń pomiędzy pracami. Może któreś z nich przywołają na myśl wspomnienia, może dzięki nim urodzą się nowe idee. Jak głosi Teza nr 6: „Wszechświat jest niewyobrażalnie ogromny”, a „Kontekst nigdy nie jest domknięty” (Teza nr 32). Lecz najlepiej określającą wystawę ‘Komunikacja ze wszystkim, co jest’, zdaje się być Teza nr 64: „W prawo czy w lewo?”.


Tezy pochodzą z tekstu towarzyszącemu wystawie – autor: Łukasz Zawada.

Zdjęcie przedstawia bardzo kolorowy obraz artysty.Zdjęcie przedstawia obraz, na którym namalowana jest gigantyczna żarówka, oraz lampkę leżącą na podłodze, która rzuca cień w kształcie ręki.Zdjęcie przedstawia obraz w ciemnej tonacji wiszący na białej ścianie.Obraz przedstawia dwa ujęcia pracy znanej artystki.

Wystawa trwa od 14.04.2018 r. do 16.06.2018 r. i można jej doświadczyć od wtorku do piątku w godz. 11:00-19:00, oraz w soboty od 11:00 do 17:00.

  • Wstęp na wystawę jest bezpłatny
  • Fundacja Stefana Gierowskiego; ul. Kredytowa 9, 00-056 Warszawa
  • fundacjagierowskiego.pl