O kolorach: Czerwień, cz.1

Czerwień... Miłość, namiętność, pożądanie. Kolor kochanków. Czerwień wywołuje silniejsze reakcje naszej podświadomości niż inne kolory. We wschodniej kulturze jest symbolem szczęścia. Panny młode z Indii, Chin i Wietnamu zakładają ją na siebie w dniu swojego ślubu. W czerwieni pełno jest także opozycji – krwi, nienawiści, niebezpieczeństwa. Przoduje rewolucji, nastraja do walki. Róż na ustach i policzkach młodej dziewczyny dają efekt ‘dziewiczego rumieńca’, który rozsyła dookoła sygnały erotyczne. Ze względu na swój ładunek emocjonalny czerwień jest bardzo często stosowana w reklamie. Ma za zadanie przykuć uwagę odbiorcy. Zwróciłeś uwagę, że wszelkie napisy typu ‘promocje’, ‘rabaty’, ‘wyprzedaż’ pisane są zazwyczaj kolorem czerwonym? Dłuższe przebywanie w czerwonym pomieszczeniu może rozpraszać, denerwować, dezorientować. Jest to kolor niezwykle dynamiczny, dlatego jeśli chodzi o pomieszczenia świetnie sprawdzi się w holach, korytarzach tzw.: ‘miejscach przejściowych’ lub np. w salach do ćwiczeń fizycznych.

Jako obcego zawcześnie ujrzałam!
Jako lubego zapóźno poznałam!
Dziwny miłości traf się na mnie iści,
Że muszę kochać przedmiot nienawiści.

~ Romeo i Julia. akt I, sc. 5, wyd. Gebethner i Wolff 1913, s. 26, tłum. Józef Paszkowski.

Zdjęcie przedstawia portret młodej kobiety w mocnym makijażu. Światło na zdjęciu jest mocno czerwone.

Czerwień to najdłużej obecny kolor w historii makijażu. Pigmentu z czerwonej ochry używano praktycznie od samego początku, był on istotną częścią barw wojennych. Z mieszanki tlenków żelaza i tłuszczów zwierzęcych uzyskiwano coś, co stanowiło substytut dzisiejszego różu do policzków. Afrykańskie plemię Himba do dziś smaruje czerwoną mieszanką całe swoje ciało łącznie z włosami. Specyfik ten nosi nazwę ‘otijze’ i stanowi dla nich wyznacznik piękna. Dodatkowo chroni on skórę przed palącymi promieniami afrykańskiego słońca.

Obraz przedstawia dwa zdjęcia, na których widzimy oko w złoto-czerwonym makijażu.

Na początku był sztyft. Wraz z rozwojem pozyskiwania nowych barwników róż stał się obecny w całej gamie odcieni i tekstur. Od XIX wieku można go było dostać niemal w każdej aptece. Róże o intensywnie krwistym kolorze wytwarzano z barwnika zwanego ‘koszenilą’ (rodzaj owadów, które do dziś są suszone i przerabiane na karminowy pigment). Używano także minerałów, takich jak cynober, siarczki rtęci – minął jakiś czas, zanim zdano sobie sprawę z toksyczności owych substancji. Naturalne barwniki roślinne uzyskiwano z buraka, truskawek, krokosza barwierskiego, morwy. Dawały one jednak o wiele delikatniejsze zabarwienie.

Zdjęcie przedstawia portret młodej kobiety w mocno czerwonym otoczeniu. Kobieta trzyma rękę na szyi i patrzy w obiektyw.

W zależności od czasów i kultury makijaż był napiętnowany lub noszony na piedestale. W starożytnym Egipcie kobiety cieszyły się sporą wolnością, dlatego też mogły pozwolić sobie na intensywnie czerwony kolor na ustach. W najstarszych grobowcach odnaleziono przyrządy służące do wykonywania makijażu – paletki, aplikatory. ‘Boginie’ tamtych czasów używały również czegoś w postaci prototypowej szminki. Standardowy makijaż ówczesnej Egipcjanki był intensywny, ‘wyzwolony’.
W starożytnej Grecji czerwieni używano do nadania policzkom delikatnego rumieńca, oraz żeby podkreślić naturalny kolor ust. Mężczyźni byli zdania, że głównym zadaniem kobiety jest bycie cnotliwą, dlatego mocny makijaż nie był mile widziany (kojarzył się z kobietami lekkich obyczajów). Kobiety żyjące w Atenach w od VI do IV wieku p.n.e. były wyłączone z polityki, prawa, posiadania jakichkolwiek własności. Zaskakującym wyda się fakt, że wszystkie informacje dotyczące makijażu wyszły wówczas spod pióra mężczyzn (?!). Recepty na kosmetyki do pielęgnacji pisali mężczyźni. Wskazówki dotyczące użycia różu pisali mężczyźni. Zadaniem kobiety pozostało pozostać cnotliwą.
Podobnie rzecz miała się w XVIII wiecznej Francji. Madame de Pompadour została wielokrotnie sportretowana z wyraźnie ‘rumianymi’ policzkami. Szlachetni urodzona kobieta miała w swojej toaletce słoiczki z różnymi odcieniami czerwieni. Nakładano ją subtelnie zazwyczaj za pomocą zajęczej łapki, pędzelka z włosia wielbłąda lub puszkiem do pudru – w zależności od konsystencji. Francuscy pisarze głosili: „róż damy nie był ani różem dworu, ani różem kurtyzany, lecz zaledwie sugestią różu, nieznacznym cieniem”

Obraz przedstawia zdjęcie z połową twarzy kobiety oraz czerwony trójkąt po lewej stronie. Kobieta ma zasłonięte oczy czerwoną tkaniną.

Obecnie czerwień ust stała się klasyką. Nosiła ją Marilyn Monroe w wyzywającym wydaniu z pieprzykiem obok ust. Zakładała ją Coco Chanel do swoich perfekcyjnych garniturów. Kobietę w czerwonych ustać widać z daleka. Dobrze dobrana do cery potrafi wydobyć piękno kobiecej twarzy, źle dobrany odcień rujnuje makijaż. Po dziś dzień pełna jest skrajności. Kojarzy się zarówno z wyrafinowaniem elegancją i klasą, jak i kiczem i prostytucją Jedno jest pewne – wystarczy tylko ona, aby zbudować cały makijaż (przy mocnym kolorze ust należy ograniczyć makijaż oczu). Delikatniejszy, malinowy odcień na dzień, mocniejszy karmin na wieczór. Czy znacie kobietę, która nie ma swojej kosmetyczce choć jednej czerwonej szminki? Jeszcze raz: Czy znacie kobietę, która nie ma w swojej kosmetyczce choć jednej czerwonej szminki i różu?

Zdjęcie przedstawia twarz kobiety w mocnym makijażu i czerwonym świetle.

To, co czerwień może zrobić dla ducha, potrafi też zrobić dla twarzy

~ Sophia Loren; Women & Beauty

Zdjęcie przedstawia figury geometryczne, trójkąty i koła w kolorze czerwonym.

Korzystałam z książki 'Face Paint. Historia makijażu' by Lisa Eldridge, str. 19-33