Wystawa: Pablo_Picasso – wizerunek wielokrotny

Z tą ekspozycją wiązałam dość duże nadzieje. Pablo Picasso na Zamku w Lublinie! Ostatnia wystawa Picassa w tym mieście miała miejsce w 1969 roku i na pewno nie była tak obszerna jak tegoroczna. Bowiem w 2017 roku mamy w ramach niej okazję zobaczyć ponad 300 dzieł. Większość z nich przeżywa swój pierwszy raz ‘oko w oko’ z lubelską publicznością. Okazy pochodzące z prywatnych kolekcji, jak i z pierwszego na świecie, powstałego jeszcze za życia mistrza, muzeum jemu poświęconemu - Musee Picasso Antibes. ‘Ekspozycja ukaże różnorodność tematów i technik stosowanych przez Picassa’ czytamy na stronie Muzeum Lubelskiego. Czy aby na pewno? Jakie są moje wrażenia po obejrzeniu wystawy przeczytacie w dzisiejszym poście.

Przestrzeń i światło

Wchodzimy na wystawę razem z mamą. W wejściu wita nas sympatyczna Pani wyjaśniająca gdzie mamy się kierować i co znajdziemy na poszczególnych piętrach. Wspomina także, że zaraz za rogiem czeka na nas możliwość odwzorowania poszczególnych prac Picassa na kalce przy użyciu kolorowych kredek. Idziemy zatem. Na początku światło jest nieco przygaszone, co stwarza tajemniczy klimat. Mijamy ceramiczne talerze ozdobione ręką artysty, niesamowite kolory przykuwają wzrok. Picasso pozostał bardzo płodnym artystą przez całe swoje życie i działał na wielu polach sztuki – od ceramiki przez rzeźbę, grafikę, rysunek, malarstwo. Znajdujemy kącik, w którym na podświetlonym stole znajdują się wydruki prac, obok leżą kredki i kalki. Przez chwilę zamieniamy się w dzieci i odrysowujemy z precyzją i zaangażowaniem. Rysunków jednak nie zabieramy ze sobą, zostawiamy na półce i idziemy dalej. W kolejnej sali wita nas pokaźny zbiór grafik. Głównie są to litografie monochromatyczne i barwne, akwaforty oraz akwatinty. Pomimo tego, że prace są świetne, niewiele udaje nam się zobaczyć, a wszystko za sprawą światła... Całość ekspozycji jest bardzo słabo oświetlona, co zauważają także odwiedzający obok nas i również narzekają na zastaną sytuację. Moja mama z wielką dokładnością ogląda ‘Suitę Vollarda’, w której to królują wątki antyczne. Jesteśmy zmuszone bardzo mocno wytężać wzrok, ale pomimo tego fascynuje nas wielokrotnie poruszany przez Picassa temat rodziny cyrkowców i świata torreadorów. Prace o wspomnianej tematyce umiejscowione zostały pośrodku korytarza na specjalnie skonstruowanych stelażach przypominających kubistyczne rzeźby. Są one również większych formatów (ok. A3, B3) niż te zawieszone na ścianach (ok. A5). Fascynacja jednak przemija, kiedy spotykamy się z kolejnym utrudnieniem dotyczącym kontemplacji dzieł. Wszystkie prace prezentowane są za szybą, a co za tym idzie, jeśli odpowiednio wysoko zostaną one zawieszone, osoby o niższym wzroście zamiast zobaczyć pracę dostrzegą jedynie refleksy światła odbijające się w szkle. Niestety, bardzo zawiodłam się na organizacji przestrzennej tej ekspozycji. Wystawa bowiem powinna nie tylko być zbiorem prac, ale przede wszystkim przestrzenią umożliwiającą odwiedzającym najlepsze doświadczenie owych dzieł. W tym wypadku ta kwesta została zupełnie zaniedbana, albo w ogóle nie dostrzeżona. Szkoda.

Na zdjęciu widzimy trzymaną przez kogoś kartkę papieru z rysunkiem, w tle mocne światło.Zdjęcie jest mocno zaciemnione, widzimy dłoń trzymającą kubek z kredkami, w tle mocne światło.Zdjęcie przedstawia kobietę z krótkimi włosami oglądającą obraz Pabla Picassa.Zdjęcie przedstawia jedną z grafik znanego artysty Pabla Picassa. Grafika przedstawia portret kobiety.

Piętro II

Na drugim piętrze ciąg dalszy. Światło zdaje się być trochę mocniejsze. Ciemne ściany z niewielkich rozmiarów pracami, które są reinterpretacją słynnego dzieła hiszpańskiego malarza Diego Velázquez’a ‘Las Meninas’, czyli ‘Panny dworskie’. Jest to seria 58 prac, które Pablo Picasso namalował w 1957 r. Znajdują się obecnie w Museo Picasso Barcelonie i jest to jedyna kompletna seria obrazów, która zachowała się w całości. Chwila, chwila. Skoro, prace są w Barcelonie, to z czym mamy do czynienia na wystawie, na której się znajdujemy? Otóż z wydrukami... Tak, wydruki niewielkich rozmiarów zostały umieszczone w ramkach i powieszone na ścianie. Niekiedy ukazują one fragmenty, zbliżenia, detale poszczególnych prac z cyklu. Drugie piętro przeszłyśmy zdecydowanie szybciej od pierwszego.

Zdjęcie przedstawia rysunek kobiety podpierającej głowę ręką.Zdjęcie przedstawia dwie prace wykonane w technice graficznej, powieszone na czarnej ścianie.Zdjęcie przedstawia serię siedmiu prac wykonanych w technice graficznej, zawieszonych na białej ścianie.Zdjęcie przedstawia trzy rysunki oprawione w ramki, na których widzimy ludzi grających na instrumentach, człowieka z bykiem i byka.Zdjęcie przedstawia pracę znanego artysty Pabla Picassa zawieszoną na czarnej ścianie.Zdjęcie przedstawia trzy rysunki znanego artysty Pabla Picassa. Rysunki mają charakter abstrakcyjny.Zdjęcie przedstawia otwartą księgę z tekstem i rysunkiem w środku.Zdjęcie przedstawia dwa rysunki znanego artysty Pabla Picassa. Rysunki są oprawione w ramki i mają charakter abstrakcyjny.

Pikasy

Zdecydowanie jedna z ciekawszych części ekspozycji. W gablotach znajdziemy tu porcelanowe figurki z Ćmielowa, figurki projektowane przez IWP przedstawiające głównie zwierzęta i ludzi o uproszczonych kształtach, jednak niesamowicie oddające charakter postaci (szczególnie wpadł mi w oko indyk). Wzory inspirowane twórczością Picassa, oraz inne cuda lat 60tych. Moja mama jest miłośniczką polskiego designu i jego kolekcjonerką, dlatego od razu poznała komplety z zakładów w Chodzieży, Wałbrzycha, czy pruszkowski porcelit. Całkiem nieźle bawiłam się wymyślając miejsca na owe okazy w moim domu. Cieszyło mnie to, że mimo tego, że Picasso odwiedził Polskę tylko raz, potrafiliśmy złożyć mu hołd w tak wspaniale twórczy sposób.

Zdjęcie przedstawia plakat powieszony na czarnej ścianie. Plakat przedstawia gołębia, widzimy kolor niebieski i żółty akcent.Zdjęcie przedstawia serię pięciu prac znanego artysty Pabla Picassa zawieszonych na czarnej ścianie. Prace przedstawiają proste formy.Zdjęcie przedstawia pracę znanego artysty Pabla Picassa. Praca wykonana jest w graficznej technice, widzimy postaci i ekspresyjny czerwony kolor.

Wnioski końcowe

Niestety wyszłam z tej wystawy zawiedziona. Być może szum, który powstał na długo przed jej otwarciem zwiastował w moim rozumieniu coś o wiele lepszego. No cóż. Nie spotkałam rozmaitości dzieł Picassa (spodziewałam się chociaż jednego obrazu), a wydruki prac w ramkach dopełniły czarę rozczarowania. Owszem, zawsze warto zobaczyć na żywo prace tak wybitnego artysty (dodam tylko, że większość prezentowanych tam odbitek to odbitki nieautorskie), jednak to nie one przyczyniły się do mojej opinii. W tym wypadku chodzi głównie o przestrzeń wystawienniczą, światło, sposób rozmieszczenia prac. Zdecydowanie nie jest to wystawa, na którą chciałabym wrócić. Podsumowując:

Zdjęcie przedstawia rysunek, widzimy czarną zaokrągloną kreskę i kropkę na białym tle.