Uniwersalność Sztuki

Interesowało mnie utrwalanie wszystkich prostych czynności, bo są UNIWERSALNE. Każda z nich, kiedy się na niej skupimy, zatrzymamy na sekundę, staje się dziełem SZTUKI.

~ Natalia Lach-Lachowicz (Natalia LL)

Od pewnego czasu obserwuje zjawisko nagminnego pojawiania się słów ‘art’, ‘artist’ w nazewnictwie zawodowym. Dziś już nie jesteś tylko makijażystą, jesteś ‘make up artist’ - artystą od makijażu lub makijażowym artystą, chciałoby się przetłumaczyć, lub też jesteś po prostu artystą pracującym w technice ‘makijaż’. Dziś to nie fryzjerzy ścinają i farbują nam włosy lecz ‘styliści fryzur’, artyści od włosów, ‘hair artists’. Od niedawna także Ci styliści od mody przekwalifikowali swoje stanowiska na Fashion ART Directors (dosłownie ci, którzy wyznaczają artystyczny kierunek modzie). Skąd tyle tej sztuki, a raczej mody na sztukę, dlaczego dziś wszyscy nazywamy się artystami i dlaczego jest to tak ważne dla poczucia ‘siebie’ i swojej roli we współczesnym społeczeństwie?

Zdjęcie przedstawia papierowy kolaż, gdzie mężczyzna z głową wyciętą z chmur w garniturze podtrzymuje na rękach drugiego mężczyznę w garniturze, który nie ma głowy. Całość kompozycji na żółtym tle.

Artysta = Rzemieślnik ?

Zastanawiam się, czy w stosunku do artystycznej działalności wypada użyć słowa ‘zawód’. Kim jesteś z zawodu? - Jestem artystą. Czy to nie jest trochę tak, że zawód się wybiera, idąc np. na konkretny kierunek studiów, a brzemienia artysty poniekąd nie jesteśmy w stanie wybrać świadomie. Z drugiej strony wszystkich warsztatowych technik da się nauczyć i nie tylko Ci najzdolniejsi zarabiają na swojej pracy artystycznej. Zatem dobrze, mówmy o zawodzie, czyli o czynnościach, z których dana jednostka jest w stanie zarobić na chleb. Zawód artysty wymaga nie tylko talentu, ale przede wszystkim kreatywnego myślenia. Czy artyści to również rzemieślnicy? Ci drudzy wykonują wyuczony fach wręcz mechanicznie, podczas gdy Ci pierwsi znajdują czas na refleksje przy pracy i wprowadzanie do jej efektów coraz to nowych pomysłów (IDEI), często kończących się fiaskiem, niepowodzeniem, totalną klapą, a nawet spaleniem dzieła nigdyniedokończonego. Artyści błądzą. Kreują. Drą i krzyczą. Rzemieślnicy wykonują.

Zdjęcie przedstawia papierowy kolaż na zielonym tle, gdzie z prawego dolnego rogu ręka wykonuje gest w kierunku ręki kobiety w fioletowej sukience, która zamiast głowy ma bukiet kwiatów.

‘Młodzi Kreatywni’

Powiedzmy sobie szczerze, artyści od zawsze mieli ‘pod górkę’. Tworzyli dzieła zamawiane przez fundatorów dyskretnie przemycając swoje wizje lub też nie kryli się z wizjami stanowczo wykraczającymi ponad ramy epoki, co skutkowało niezrozumieniem i wykluczeniem ze społeczeństwa. Doceniani zazwyczaj po śmierci, okazywało się, że przychodzili na świat nie w swoim miejscu, nie w swoim czasie. Walczyli o swoje poglądy, ich często innowacyjne wizje kończyły zmieszane z błotem przez krytyków. Gdyby nie ten indywidualizm, parcie do przodu i często związana z tym ignorancja, nie mielibyśmy tych ‘wielkich’, wizjonerów, którzy na zawsze odmienili postrzeganie danej dziedziny, często wykraczając poza jej granice. Żyjemy w XXI wieku, który nieubłagalnie pędzi i przyspiesza niczym ciuchcia w wierszu Tuwima. Nigdy nie zwalnia, więc i Ty nie zwalniaj. Byli już Zmęczeni Rzeczywistością, teraz przyszedł czas na Młodych Kreatywnych – absolwentów uczelni artystycznych, którzy wpisani w ramy wieku pędzą. Nie ograniczają się tylko do działań w dziedzinie, z której są (dumnymi) magistrami na papierze. Chcą robić kariere, chcą być nie tyle na czasie, co w czasie, poznawać nowe technologie, rozwijać możliwości. Kończą malarstwo i idą pracować do największych agencji kreatywnych, które (podobno) cenią młode, twórcze, otwarte umysły (o tym już w kolejnym poście).

Zdjęcie przedstawia papierowy kolaż na niebieskim tle przedstawiający popiersie kobiety, gdzie kobieta wykonuje gest dotykania głowy. Kobieta zamiast twarzy ma krajobraz morza.

Pokolenie Self-Obsessed

‘-Wykonanie makijażu zajmuje mi jakieś 3 godziny. W trakcie malowania oczywiście nagrywam wszystko, żeby później zmontować to w spójny tutorial i wrzucić na YouTube. W czasie międzyczasu nagrywam krótkie story na żywo. Kiedy skończę utrwalam wszystko robiąc kilka selfie, no dobra może kilkanaście. Czas wyjść z domu. Przeglądam się w lustrze kilka razy, sprawdzam fryzurę, wciągam brzuch, jeszcze kilka fotek. Wychodzę na siłownie, żeby tam powtórzyć rytuał, tyle że w innym lustrze. Żyję sobą i inni ludzie żyją mną, a raczej marzeniem by być jak ja. Zaczynają mnie naśladować, stosować się do moich rad, zostają moimi fanami.’ I gdyby to wszystko okazało się świadomą artystyczną kreacją, sztuką konceptualną, performansem, okej, to ma sens, coś uświadamia. A może rzeczywiście sztuka wyszła ze sztuki, przekroczyła samą siebie i jest w każdej najmniejszej czynności? Przecież pędzle do makijażu niczym nie różnią się od tych, którymi uprawiamy akwarele (nieśmiało przyznam, że nieraz wiewiórczy włos idealnie pomógł mi w blendowaniu załamania powieki...) A gdyby tak, w tej nieświadomości, dodać przedrostek -art/przyrostek -artist do mojego pseudonimu na Instagramie? Czy wtedy ludzie zaczną lubić mnie bardziej? W końcu sztuka to domena jednostek myślących...

Zdjęcie przedstawia papierowy kolaż na czerwonym tle, gdzie widnieje postać idącej kobiety, której tułów to rzeźba. Kobieta ma czerwone usta, spódnicę w czarno-białe pionowe pasy i białe kozaki.

SztukaUniwersalna.pl to portal w którym zacierają się granice. Opisuję i rejestruję Sztukę, która zajmuje mnie w danej chwili. Potraktuj to jako pamiętnik Młodej Kreatywnej, której każdy dzień to artystyczna kreacja. Miłej lektury. :)